„Szkutnia- kultura żeglugi śródlądowej”

Rozpoczynamy kolejny projekt dofinansowany przez Miasto Poznań.
Zapraszamy na bezpłatne warsztaty szkutnicze w trakcie których wydłubiemy łódź jednopienną- dłubankę,
oraz z ubiegłorocznych dłubanek wykonamy prom. Trochę historii:  Sieć dróg wodnych stwarzała w Polsce doskonałe warunki do rozwoju żeglugi śródlądowej. Rzeki w dawnych czasach stanowiły wygodne szlaki komunikacyjne, umożliwiały również łatwy transport stosunkowo dużej ilości towarów.
„W polskiej archeologii łodzi i statków myślenie ewolucjonistyczne odgrywało duży wpływ na sposób przedstawienia przemian w szkutnictwie. Za najstarsze pojazdy pływające w dorzeczu Odry i Wisły uznano łodzie jednopienne i tratwę. Przemysław Smolarek uważał, że w strefie bałtyckiej przekształcenie się dłubanki w łódź klepkową mogło następować trzema drogami: przez poszerzenie dna, przez rozszerzenie boków oraz przez podwyższenie boków czółna.  [….] Z powodu braku znalezisk wraków, które mogłyby ilustrować przemiany w szkutnictwie rzecznym,
ten czysto teoretyczny schemat ewolucyjny opierał się przede wszystkim na licznych wyobrażeniach ikonograficznych statków wiślanych z XVII-XVIII w. Znaczny wpływ na kształtowanie
się poglądów dotyczących genezy statków rzecznych miały również studia etymologiczne i leksykologiczne językoznawców bazujących
na licznie odnotowanych nazwach różnych typów statków, występujących na polskim obszarze językowym i dialektycznym dorzecza Wisły. Takimi terminami są np.: komięga, dubas, często odnotowane w języku staropolskim od XVI w. ale również popularne
w języku rosyjskim i ukraińskim oznaczające zarówno łódź jednopienną, jak i łączone w tratwy dłubanki, a później statek do spławiania zboża.”

Waldemar Ossowski „Przemiany w szkutnictwie rzecznym w Polsce” – Centralne Muzeum Morskie 2010
A tu cytat o wykonanym przez nas promie w ujęciu badań językoznawców.

„Zakres znaczeniowy wyrazu prom w języku polskim również podlegał zmianom semantycznym. Nazwa ta była notowana już od XIII w., kiedy na Łabie (1287 r.) czy Wiśle (1393 r.) zaczęły kursować polskie promy. Wtedy słowo prom i jego warianty promnica, prum, gw. pram oznaczały statek wodny kursujący między dwoma odcinkami drogi lądowej, poruszany za pośrednictwem liny odpowiednio rozwieszonej między brzegami. Większość naukowców uważa, że etymon nazwy jest pochodzenia prasłowiańskiego: i.-e. *per: *por: *perə ‘przesuwać się; przeprowadzać na drugą stronę; przewozić’ psł. *pormъ ’to na czym się przewozi; to co jest w ruchu’, *perti ‘przesuwać się, jechać’.
Zgodnie z taką rekonstrukcją podstawą powstania nazwy prom była przenośnia metonomiczna według typowegodla grupy tematycznej „jednostki pływające” modelu: proces→przedmiot, o czym mogą świadczyć przestarzałe nazwy przewóz, przepływ ‘prom’. Istnieje także mniej wiarygodna hipoteza, wywodząca etymologię leksemu prom z hol. praam albo d.-w.-niem.farm, faren ‘jechać’.
Nazwy jednostek pływających, które odzwierciedlają stosunek człowieka do fragmentu rzeczywistości, związanego
z transportem wodnym, ulegają różnorakim przekształceniom, zmianom znaczeniowym, część wyrazów pod wpływem różnorodnych czynników wychodzi z użycia, ale najdawniejsze nazwy hiperonimiczne organizujące pozostały materiał leksykalny pozostają w zasadzie w jądrze semantycznym analizowanej grupy.”
Doc. dr Helena Wojcewa „Ewolucja nazw jednostek pływających w języku polskim na tle innych języków słowiańskich” –Postscriptum Polonistyczne nr 1 (3) 101-110 / 2009

Tagi .Dodaj do zakładek Link.

Komentarze są wyłączone.